Studia, to nie tylko wiedza, ale również kontakty międzyludzkie, poznałam wspaniałych ludzi, których się nie zapomina i którzy pozostaną w moim sercu. Akademia Zamojska ma w sobie to, co ją wyróżnia na tle innych uczelni, jest w niej przyjazna atmosfera na tyle mocno, że każdy czuje się jak u siebie, jak w domu – wspomina Dagmara Chrzanowska, absolwentka bezpieczeństwa narodowego w Akademii Zamojskiej, aktualnie pracująca w administracji samorządowej w Hrubieszowie.
Jak wspominasz okres studiów w AZ? (co najbardziej w kilku punktach)
Czas studiów w Akademii Zamojskiej wspominam z olbrzymią nostalgią, ponieważ był to czas bycia w procesie. Czas wymagający utrzymania pewnego poziomu skupienia, zaangażowania i otwartości na wiedzę, którą wykładowcy przekazywali z pasją, czekając tylko na chęci ze strony studentów, aby tę wiedzę przyjąć. Na pewno na czas studiów musiałam wyjść poza własną strefę komfortu, ale z perspektywy czasu widzę, że to się opłaciło, ponieważ teraz powoli wracam na swoje tory, ale już na wyższym poziomie, który bez studiów po prostu byłby niemożliwy. Wydawać by się mogło, że te 5 lat, to bardzo długo. Otóż wcale nie, ten czas szybciej lub wolniej i tak upłynie. Studia, to nie tylko wiedza, ale również kontakty międzyludzkie, poznałam wspaniałych ludzi, których się nie zapomina i którzy pozostaną w moim sercu. Akademia Zamojska ma w sobie to, co ją wyróżnia na tle innych uczelni, jest w niej przyjazna atmosfera na tyle mocno, że każdy czuje się jak u siebie, jak w domu. Otwartość na studenta ze strony wykładowców była nieoceniona. Studiowanie, to nie tylko wiedza, to także doskonalenie kultury bycia i języka, w żargonie wojskowym „kultura sztabowa”, którą przekazywali z zaangażowaniem wykładowcy, szczególnie ci związani zawodowo także ze służbami mundurowymi. To czego się nauczyłam pozostanie nie tylko w głowie, ale i sercu.
Ukończyłaś bezpieczeństwo narodowe i obecnie pracujesz w branży związanej z bezpieczeństwem, tak?
Zgadza się, obecnie pracuję na stanowisku do spraw obronnych, zarządzania kryzysowego i bezpieczeństwa informacji. Jest to poniekąd zasługą studiów, ponieważ odbywałam praktyki w miejscu pracy. Bez praktyk nie byłoby możliwe zapoznanie się od wewnątrz z danym stanowiskiem.
Dlaczego zdecydowałaś się na pracę w samorządzie?
Ponieważod początku studiów marzyłam o takim stanowisku, więc kiedy pojawiła się taka możliwość i okazja, to realnie uwierzyłam w to, że jeśli czegoś naprawdę mocno pragniemy, to tam gdzieś uruchamiają się trybiki i kwestią czasu jest, że w końcu marzenie się spełni.
Jak wiedza ze studiów przydaje Ci się w aktualnej pracy?
Myślę, że każdy ma tego świadomość, iż przygotowanie merytoryczne znacznie różni się od rzeczywistości, jaką spotykamy na gruncie zawodowym. Nie zawsze wiedzę zdobytą na studiach można realnie wykorzystać w pracy. Natomiast w tym właśnie przypadku tak się stało. Kierunek i specjalność jaką wybrałam (zarządzanie kryzysowe) jest stricte powiązane ze stanowiskiem. Nawet jeśli czegoś nie wiem, to wiem gdzie szukać i po jakich obszarach tematycznych się poruszać, aby sobie poradzić i swoją pracę wykonywać w sposób profesjonalny. Podstawą dobrego przygotowania jest wykształcenie.
Jak planujesz rozwój swojej dalszej kariery?
Rozwój, to podstawa. Studia nauczyły mnie bycia w gotowości, były dla mnie motywacją do działania na wielu płaszczyznach i poszerzenia horyzontów z wielu dziedzin jednocześnie. Tuż po obronie, kiedy nastała cisza i pewnego rodzaju pustka po uczelni, zdecydowałam się na szkolenie podstawowe w Wojskach Obrony Terytorialnej. Na pewno był to dla mnie test na odporność i wytrzymałość, przełamanie własnych słabości i granic. Co dalej? Jestem otwarta na możliwości jakie stawia przede mną życie.
Tęsknisz czasem za studiami?
Studiowanie, to był stan umysłu, którego teraz mi brakuje, cały czas coś się działo. Teraz mam tego czasu nieco więcej, więc tym mocniej odczułam brak uczelni, kiedy nadszedł październik. Niemniej jednak uważam, że moment kiedy myślimy, że coś się skończyło… Tak naprawdę, wszystko dopiero się zaczyna, tak więc w temacie studiowania na pewno nie powiedziałam jeszcze ostatniego słowa.
Rozmawiał Daniel Czubara


