W Oddziale Kardiologicznym Samodzielnego Publicznego Szpitala Wojewódzkiego im. Papieża Jana Pawła II w Zamościu, kierowanym przez dr n. med. Grażynę Prokop-Lewicką, przeprowadzono zabieg implantacji reduktora zatoki wieńcowej. Jest to specjalistyczna metoda leczenia przeznaczona dla pacjentów z chorobą wieńcową, u których pomimo wykorzystania dostępnych wcześniej metod terapii nadal utrzymują się dolegliwości bólowe w klatce piersiowej.
– Zabieg implantacji reduktora zatoki wieńcowej jest jedną z ostatnich możliwych opcji terapeutycznych dla pacjentów z chorobą wieńcową, u których utrzymują się bóle w klatce piersiowej pomimo wykonania złożonych angioplastyk wieńcowych, operacji kardiochirurgicznej z wszczepieniem by-passów oraz zastosowania optymalnego leczenia farmakologicznego. – mówi dr n. med. Grażyna Prokop-Lewicka, lekarz kierujący Oddziałem Kardiologicznym.
Reduktor zatoki wieńcowej jest niewielkim implantem wprowadzanym do zatoki wieńcowej serca poprzez nakłucie żyły szyjnej. Po umieszczeniu w odpowiednim miejscu implant zostaje rozprężony, powodując kontrolowane zmniejszenie światła zatoki wieńcowej.
Jak wyjaśnia dr n. med. Grażyna Prokop-Lewicka, zatoka wieńcowa odpowiada za odprowadzanie krwi z naczyń krwionośnych serca. Ograniczenie jej wymiaru powoduje spowolnienie odpływu krwi z niedokrwionych obszarów mięśnia sercowego, co może przyczynić się do poprawy przepływu w mikrokrążeniu i zmniejszenia dolegliwości związanych z niedokrwieniem.
Zabieg przeprowadził zespół Oddziału Kardiologicznego w składzie: lek. Dariusz Plewik oraz lek. Sebastian Raczkiewicz, przy udziale pielęgniarki operacyjnej Iwony Sanockiej oraz elektroradiolog Moniki Chrzan.
Wykonanie kolejnego tego typu zabiegu jest potwierdzeniem rozwijanych w Szpitalu Papieskim w Zamościu możliwości leczenia pacjentów z zaawansowaną chorobą wieńcową, również w sytuacjach, w których wcześniej stosowane metody terapeutyczne nie przyniosły oczekiwanej poprawy.
– Szpital „papieski” w Zamościu jest obecnie jedynym ośrodkiem w województwie lubelskim oferującym pacjentom dostęp do tego rodzaju terapii.– podkreśla Adam Fimiarz, dyrektor Szpitala





