Wybór studiów to jeden z ważniejszych etapów waszego życia. Moja rada? Kierujcie się swoimi pasjami – mówi Julita Litkowiec, absolwentka filologii angielskiej w Akademii Zamojskiej, która obecnie pracuje w Luton Sixth Form College w Wielkiej Brytanii.
Jak wspominasz studia na kierunku filologia angielska w Akademii Zamojskiej?
Studiowanie filologii angielskiej w Akademii Zamojskiej wspominam bardzo pozytywnie. Chociaż trudno mówić tu o wspominaniu per se, jako że od mojego ukończenia studiów minęło dopiero parę miesięcy. Gdybym mogła cofnąć czas, nie zmieniłabym swojej decyzji odnośnie Uczelni i kierunku. Były to kluczowe trzy lata, które uformowały młodą kobietę, jaką jestem teraz.
Jakieś wydarzenie szczególnie utkwiło Ci w pamięci?
Nigdy nie zapomnę o międzynarodowej współpracy kierunku filologia angielska z Uniwersytetem Padewskim, a szczególnie pierwszej konferencji – „From Padua in the South to Padua in the North,” podczas której miałam przyjemność wygłosić referat oraz konwersować z profesorami z zagranicznego uniwersytetu. Zdecydowanie uznaję to wydarzenie jako jedno z najbardziej fascynujących, podczas czasu spędzonego w progach Akademii Zamojskiej. Nie zapomnę też spotkania z absolwentami filologii angielskiej na początku studiów. Spotkanie zorganizował mgr Marcin Kowalczyk i pokazało nam, jak szerokie jest wykształcenie filologiczne w zakresie filologii angielskiej.
Czym się aktualnie zajmujesz?
Obecnie mieszkam na stałe oraz pracuję w Wielkiej Brytanii. Jestem dumną pracowniczką w Luton Sixth Form College, gdzie pełnię dwie role – jestem nauczycielką oraz Progress Coach. Jako nauczycielka oczywiście uczę, a moim zadaniem jako Progress Coach jest wspomaganie rozwoju moich uczniów. Nie wyobrażam sobie pracy nigdzie indziej. Zawsze miałam pasję do pomagania oraz edukacji, więc uznaję swoje obecne role jako the best of both worlds. Poza tą pracą, nie porzuciłam też swoich marzeń o byciu pisarką i piszę wiersze. Jestem też coraz bliżej ukończenia jednej ze swoich powieści. Jak na filologa angielskiego przystało, wszystko piszę po angielsku.
W trakcie studiów byłaś niezwykle aktywna – działałaś w Kole Naukowym Anglistów, pisałaś artykuły do ówczesnej gazety, a obecnie portalu akademickiego „Skafander”. Zdobyte doświadczenie procentuje?
Jak najbardziej! Wiele swojego zaangażowania w życie uczelni zawdzięczam swoim wykładowcom, którzy nigdy nie wątpili w moje umiejętności. Dzięki wsparciu dra Wojciecha Kozaka zostałam Ambasadorem Karier UE, zdobyłam bezcenne doświadczenie i wyszłam ze swojej strefy komfortu. Za to jestem wdzięczna. Koło Anglistów Akademii Zamojskiej jest świetnym miejscem na rozwój umiejętności językowych oraz umiejętności miękkich takich jak kreatywność. Zdradzę w sekrecie, że zaczynając college brałam pod uwagę dziennikarstwo, które porzuciłam na rzecz przedmiotu radio. Koło Anglistów i pisanie artykułów do działu Hyde Park Corner w „Skafandrze” było dla mnie idealnym, jak ja to nazywam, kreatywnym outletem. “Winię” za swoje obszerne zaangażowanie w kole mgr Tamarę Woińską, jedną z wykładowców w Zakładzie Anglistyki oraz opiekuna Koła Anglistów, która przeczytała wiele więcej artykułów, niż te, które ukazały się w Skafandrze. Przydatne na co dzień w mojej pracy jako Progress Coach jest też doświadczenie, które zdobyłam reprezentując studentów filologii angielskiej w Kierunkowej Komisji Programowej. Zdaję sobie sprawę, że było tego na prawdę sporo, ale zdecydowanie było warto brać czynny udział w życiu uczelni.
Jak wspomniałaś – byłaś Ambasadorem Karier UE w Akademii Zamojskiej. Nie myślałaś o karierze w instytucjach unijnych?
Spotykam się z tym pytaniem dość często. Jako Ambasador zaobserwowałam, że praca w instytucjach unijnych nie jest dla każdego. Jestem wdzięczna EPSO (European Personel Selection Office) za każdą minutę bycia Ambasadorem, lecz moje serce jest w edukacji.
Co powiedziałabyś młodszym kolegom, którzy zastanawiają się na wyborem studiów?
Wybór studiów to jeden z ważniejszych etapów waszego życia. Moja rada? Kierujcie się swoimi pasjami. Interesują cię kruczki prawne? Prawo może być dla ciebie. Lubisz matematykę? Finanse i rachunkowość – ten kierunek wybierz. Fascynuje cię język angielski? Filologia angielska to wręcz no brainer. Czy mogę obrócić moją pasję czy hobby w karierę? Zadałam sobie to samo pytanie myśląc o tym co będę robić po college. Moja pasja do języka angielskiego oraz szerzenia pomocy uczniom pokierowała mnie właśnie na filologię angielską i za nic bym tego nie zmieniła. Kadra Zakładu Anglistyki jest złożona z świetnych wykładowców, którzy dzielą pasję do języka angielskiego ze swoimi studentami. Wykłady i zajęcia praktyczne są ciekawe i interaktywne. Literatura Brytyjska i Literatura Amerykańska nadal widnieją jako moje ulubione przedmioty. Filologia angielska to kierunek otwierający drzwi do pracy nie tylko w Polsce, ale także poza jej granicami. Podsumowując w dwóch cytatach jednych z moich ulubionych amerykańskich poetów: “Forever – is composed of Nows –“ – Emily Elizabeth Dickinson and “Don’t be pushed by your problems. Be led by your dreams.” – Ralph Waldo Emerson.
Rozmawiał Daniel Czubara, Portal Akademicki „Skafander”


